Spacer po Kochłowicach

Dzień jest coraz dłuższy…

Później robi się ciemno, co sprzyja spacerom. W ostatni piątek wybrałem się na spacer po naszej dzielnicy. Już na pierwszej prostej dostrzegłem znajomy widok związany z tematem rozpalającym dyskusję społeczną w całym kraju. Zawsze patrząc na gęsty dym i wdychając substancje smoliste do płuc zastanawiam się, czy osoba, która akurat w danej chwili rozpala kocioł zdaje sobie sprawę z tego, co leci z jego komina. Myślę też o tym, czy świadomość istnienia takiej praktyki jak „rozpalanie od góry” po prostu nie istnieje w głowach właścicieli, a raczej „palaczy” niektórych domostw, czy może po prostu jest ona najzwyczajniej w świecie ignorowana.

A już za rogiem kolejna ciekawostka. Choinka społeczna. Inicjatywa jak najbardziej świetna, potrzebna, integrująca mieszkańców. W okresie świątecznym kolorowe lampki upiększyły krajobraz kochłowickich Plant. Niestety Święta Bożego Narodzenia minęły. Skończył się karnawał. Mamy kolejny tydzień Wielkiego Postu. A choinka nadal stoi… Co więcej wokół niej, na trawniku leży masa potłuczonych, szklanych bombek. Mam zapewnienie, że wszystko zostanie posprzątane, ale szczerze mówiąc mam też poważne obawy, czy uda się sprzątnąć wszystkie drobne kawałki szkła z trawnika. Może niepotrzebnie krytykuję, może hejtuję świetną inicjatywę społeczną, ale mam problem z tym, że będę miał opory, aby na tym trawniku zagrać z dziećmi w piłkę…

Wraz z kolejnymi krokami dotarłem do ul. Zjednoczenia, która przybiera nową formę. Nowa ulica wraz z infrastrukturą z pewnością ułatwi mieszkańcom dojazd i sprawi, że kilka działek wzdłuż tej ulicy stanie się niezwykle atrakcyjna.

Na koniec wizyta na Rynku. A tutaj uliczna latarnia bez klosza (którą od razu zgłosiłem przez Geoportal) oraz słynna, zabytkowa kamienica. Ale uwaga – są przecieki, że z punktu widzenia dymu będzie lepiej.

Zachęcam Was do spacerów po naszej dzielnicy. Jak widać można zobaczyć wiele ciekawych zjawisk.

7 thoughts on “Spacer po Kochłowicach

  • W tejże kamienicy była kontrola pieca i nie stwierdziła żadnych uchybień. „palenie od góry” jest dobre w domku jednorodzinnym, gdzie sam decydujesz jak palisz i kiedy, a nie w wielorodzinnej kamienicy.

  • Niestety problem jest taki, że w większości kopcące kominy nie łamią prawa, a uciążliwości dla sąsiadów są drugorzędne, bo przecież ludzie muszą ogrzewać domy. Problem jest złożony i trudny. Palenie „od góry” dużo by poprawiło, ale ten sposób rozpalania jak widać jest obcy wielu mieszkańcom.

  • Podzielam to wrażenie 🙁 Zgłaszałam kilka razy problem i prosiłam o interwencję w sprawie dymu w słynnej kamienicy oraz kilku innych wzdłuż ul. Piłsudskiego. Niestety bezskutecznie 🙁

  • Miło że ktoś nareszcie zwrócił uwagę na dym z budynku z pierwszego zdjęcia, niestety ten widok jest na porządku dziennym.. Może ktoś powinien interweniować w tej sprawie?

  • Może by tak Straż Miejska sprawdziła czym pali się w okolicy, bo naprawdę problem robi się dość uciążliwy. W Tychach np. SM jest na to bardzo wyczulona i szybko reaguje na zgłoszenia mieszkańców. Mam wrażenie, że tu panuje jakieś ciche przyzwolenie na palenie czym popadnie.

  • Dziś w godzinach wieczornych przy ul. Wschodniej nie dało się otworzyć okna z uwagi na gęsty dym. Biały gęsty snujący się po całej okolicy… masakra. Nagrałem film, który chętnie udostępnię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.